poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Mój sposób oszczędzania, który działa!

Do tematu oszczędzania podchodziłam wiele razy. Czasami udało mi się dosyć sporo zaoszczędzić, ale przychodził czas kiedy zaczynałam oszczędności wydawać i nie mogłam przestać. Czasami moje oszczędzanie kończyło się po kilku dniach, bo brakowało mi samozaparcia. Tak czy siak moje odkładanie pieniędzy kończyło się na zakupie wielu, tak naprawdę niepotrzebnych mi, rzeczy. Jednak przyszedł moment, kiedy powiedziałam sobie "stop". Znalazłam sposób na to jak odłożyć pieniądze i dziś o nim Ci opowiem.

Mój sposób na oszczędzanie, który działa!

Zaczęło się od wpisu na jednym z blogów i systemu piątkowego. Polegał on na tym, że każde pięć złotych, jakie trafiło do mojego portfela (np. reszta z zakupów) lądowało w skarbonce. Był to dobry sposób, który się sprawdzał jednak odłożone kwoty nie były okazałe. Mimo to nie było na co narzekać zważając, że był to okres, kiedy nie pracowałam. System piątkowy można oczywiście modyfikować i piątki zamienić np. na dziesiątki czy dwudziestki - wedle uznania.

Rozwiązanie, jakie stosuję obecnie, to odkładanie całej kwoty jaką wypracowałam a w portfelu zostawienie drobnej sumy na wydatki. Pozwala mi to na robienie przemyślanych i niezbędnych zakupów. Dzięki temu niczego mi nie brakuje, a z mojej kieszeni ubywają znacznie mniejsze kwoty.

Ostatnia metoda jest dla osób posiadających karty kredytowe. Tak naprawdę jest to sposób mojej mamy, ale warto wziąć go pod uwagę. Wystarczy założyć konto oszczędnościowe i ustawić sobie przelew jako stałe zlecenie. Tym sposobem tuż po wypłacie możemy comiesięcznie przelewać na konto oszczędnościowe 100, 200 a nawet 300 złotych. Ważne, aby była to kwota, której nie odczujemy podczas miesięcznych opłat.

Oszczędzanie to temat trudny. Wymaga od nas dyscypliny, zdrowego rozsądku i przemyślanych wydatków. Nie raz jest tak, że dobrym przyjacielem oszczędzania jest upór. Tak naprawdę tylko od Ciebie zależy to czy Twój plan oszczędnościowy zostanie zrealizowany.

Największą z przeszkód oszczędzania są wyprzedaże, dlatego zapraszam na post: Kobiety oszalały, czyli o promocjach w Rossmann - KLIK

A czy Ty masz sprawdzony sposób na oszczędzanie? :)

29 komentarzy:

  1. Nigdy nie potrafiłam oszczędzać :( Naprawdę, nie potrafię. Jak zobaczę coś ładnego w sklepie, a zwłaszcza na przecenie to lecę jak pszczoła do kwiatka. Podziwiam, że Tobie się udaje.
    Pozdrawiam!

    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też tak miałam, teraz zadaję sobie pytanie "czy aby na pewno jest mi to potrzebne?" jeśli po przeanalizowaniu dochodzę do wniosku, że nie to nie kupuję :) Dobrym rozwiązaniem jest też nie iść na promocje jeśli tak naprawdę niczego nie potrzebujemy - mniej pokus ;)

      Usuń
  2. Ja mam ustawiony procent w banku od każdej transakcji który idzie na konto oszczędnościowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobno dość dobrym sposobem jest noszenie w portfelu banknotu 100 zł - nie wydamy go na głupoty, bo nie będzie nam się go chciało rozmieniać. Minus jest taki, że jak już go rozmienimy to zniknie z prędkością światła... Ale podobno i tak trudniej nam się wydaje gotówkę niż pieniądze na karcie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Na pewno przyjdzie czas, że go rozmienimy a wtedy w mgnieniu oka pieniążki wydane. Dlatego ja wolę to 100 zł odłożyć do koperty a w portfelu zostawić przydzielone na wydatki np. 30 czy 50 zł :)

      Usuń
  4. Ja miewam bardzo różnie ;) Są miesiące, kiedy duszę każdy grosz i udaje mi się naprawdę sporo zaoszczędzić - a z kolei w innych idę z torbami ;) Ale generalnie mamy z mężem drugie konto oszczędnościowe, które jest dla nas nietykalne, dopóki nie nazbieramy na nim na drugie mieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej jest zacząć wydawać i nagle okazuje się, że idziemy z torbami - znam to :D

      Usuń
  5. Myślę, że z oszczędzaniem jest trochę tak, iż każdy musi znaleźć swój idealny sposób na odkładanie pieniędzy. Trzeba jednak mieć w tym dużo konsekwencji, by wydawać mniej oraz zrezygnować z kupowania niepotrzebnych rzeczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% się zgadzam, bardzo dobrze napisane :)

      Usuń
  6. Ja się staram oszczedzac, odkładam na konto oszczędnościowe pieniążki. Ostatnio myślę o skarbonce i wrzucaniu po 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziarnko do ziarnka... Trzymam kciuki! :)

      Usuń
  7. my z Narzeczonym wrzucamy jakieś dodatkowe pieniądze, ktore się znajdą do skarbonki :) czasem jest to 10 zł, a czasem 100 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy ucząc się dorabiałam, dostawałam wypłatę co poniedziałek. W pewnym momencie po każdej tygodniówce odkładałam do koperty po 50zł. W ten sposób udało mi się oszczędzić około 700 złotych. Byłam z siebie bardzo zadowolona, bo nigdy w życiu nie umiałam oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, tak z oszczędzaniem bywa ciężko, ale nie należę do zbyt rozrzutnych osób.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój mąż jest tak skrupulatną osobą, że finanse spoczywają w naprawdę bezpiecznych rękach! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny system. Ja zacznę od piątek, na początek to dla mnie fajne sprawdzenie systematyczności.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post. Ja zawsze planuję wydatki. Co miesiąc muszę odłożyć konkretną kwotę i nie ma że boli. Tym sposobem zawsze mamy kasę na czarną godzinę odłożoną .

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja z natury jestem dosyć oszczędna, czasem nieco zbyt przesadnie. Takie zachowanie również nie jest właściwe, zresztą jak chyba każda skrajność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Skrajności są najgorsze, ale na wszystko jest rozwiązanie :)

      Usuń
  14. Ja już 3 rok prowadzę grę dotyczącą oszczędzania na kolorowe chwile :) To tak w kontrze do oszczędzania na "czarną godzinę" ;) Moja gra ma pewne zasady, których muszę się trzymać, bym mogła odkładać pieniądze. Oszczędzanie w ten sposób jest bezbolesne - budżet domowy nie odczuwa go w ogóle. A dzięki temu rok w rok mam ok. 500 zł na zachcianki, na które normalnie szkoda by mi było kasy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ciekawe... Podasz zasady gry? :)

      Usuń
  15. Jakoś wolę oszczędzać pieniądze w domu, sama. Bo wiadomo jak to jest w banku, trzeba także płacić za prowadzenie konta itp. Niby dajesz i oszczędzasz pieniądze, ale i tak z Ciebie zedrą co się da.

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli rzadko robi się przelewy i trzeba opłacić konto to faktycznie lepiej oszczędzać w domu. Też tak robię :)

      Usuń

Copyright © 2016 Concordiaa , Blogger