sobota, 1 lipca 2017

Blogerki modowe to już jakaś plaga

Mówi się, że blogi kosmetyczne wyrastają jak grzyby po deszczu, ale to tych modowych z miesiąca na miesiąc jest coraz więcej i więcej... To już staje się jakąś plagą... Poradniki ubioru na gorące dni, stylizacje i haule ubraniowe to codzienność na grupach facebookowych. Hasła "Zaful" i "Rosegal" trafią się nagminnie...


Czasami mam wrażenie, że osoby blogujące robią to tylko dla darmowych ubrań i kasy. Wchodzę w
pierwszy post - ochy i achy na temat bluzki czy spodni i załączone linki. Mało tego! Przed linkami często można spotkać chociażby hasło: "proszę o kliki". Serio?! Najbardziej bawią mnie posty na grupach, gdzie blogerki proszą o kom/kom a kliki są wręcz wymuszane: "W kom napisz cenę którejś z rzeczy (tu linki), pozostałe blogi będą przeze mnie ignorowane". Bez komentarza.

Zauważyłam też, że często posty na takich blogach są "na odwal". Albo tylko przywitanie, albo przywitanie i dorzucenie kilku zdań (często o pogodzie, żadne konkrety) a reszta treści to same zdjęcia. A przecież osoba wchodząca na taki wpis może być ciekawa chociażby materiału z jakiego dana bluzka jest wykonana, czy starannie rzecz została uszyta, czy komfortowo się ją nosi lub ile dni minęło zanim przesyłka dotarła... Ale przecież informacja o tym, że łaszek jest śliczny (co zresztą widać na załączonych zdjęciach) i że bardzo podoba się autorce tekstu (bo przecież gdyby się nie podobał to też by go zamówiła) jest tak istotny... Krótko mówiąc - mnóstwo zdjęć a mało informacji.

Mam nadzieję, że ten post trafi do którejś z takich blogerek i zamiast chęci wylania fali hejtu da do myślenia... Przecież można reklamować swojego bloga mniej nachalnie. Ktoś będzie ciekawy ubrania - kliknie w link. Ktoś będzie chciał wyrazić swoją opinię na temat stylizacji - skomentuje. Blog budowany na szczerych obserwacjach i powracających czytelnikach jest o wiele bardziej wartościowy od tego z pustymi obserwacjami - pamiętaj o tym :)

Nie twierdzę też, że wszystkie blogerki modowe takie są, ale te z którymi miałam styczność, właśnie w ten sposób odebrałam.

Wszystkie urażone blogerki modowe przepraszam, ale same stworzyłyście sobie taki image a post jest jedynie refleksją na temat blogowania związanego z modą.

Ty też podziel się opinią na ten temat. Zapraszam do komentowania :)


#blogerkimodowe #plaga #Zaful #Rosegal #mojaopinia #ConcordiaaBlog

33 komentarze:

  1. Jeśli ktoś wysilil się założyć dana bluzkę czy spódnice na siebie to chętnie zerkam jak dane ubranie prezentuje się w rzeczywistości:) W większości pokazane są tylko zdjęcia na modelkach perfidnie skopiowane ze strony sklepu, więc taki post odbieram jako brak szacunku do czytelnika....

    OdpowiedzUsuń
  2. Te ubrania nie są przecież tak do końca darmowe,trzeba zrobić zdjęcia i napisać jakiś post. Ja jednak nie chciałabym ani kupić ani dostawać takich ubrań. Zwykle to co pojawia się na Zaful lub Rosegal to produkty,które możemy znaleźć na Ali. Jakoś ubrań z ali niestety często jest okropna..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oszukujmy się - pstryknięcie kilku zdjęć w stylizacji i napisanie 2-3 zdań nie jest znowu takie pracochłonne ;) Co do jakości ubrań się zgodzę... Najlepiej widać to nie tyle na zdjęciach co na filmikach spotykanych na yt.

      Usuń
    2. Jeżeli uważasz, że "pstryknięcie kilku zdjęć w stylizacji i napisanie 2-3 zdań nie jest znowu takie pracochłonne " to widzę, że piszesz na temat, na który nie masz pojęcia, ponieważ to JEST pracochłonne i to bardzo. :)

      Usuń
    3. Pstrykniecie zdjęć..napisanie paru zdań..osmieszasz sie.

      Usuń
    4. Kasia, nie mówię, że w ogóle nie zajmuje to czasu... Zresztą to zależy też od blogerki, bo tych profesjonalnych faktycznie nie ma co się czepiać. Miałam tu raczej na myśli te, które robią to tylko dla "profitów", co od razu na blogu takiej osoby widać.

      ba3wa, dziękuję za szczerość :)

      Usuń
  3. Sama prowadzę bloga modowego, ale rzeczywiście muszę się zgodzić że to proszenie o kliki to już jest chleb powszedni na blogosferze, te chińskie firmy patrzą tylko na ilość obserwatorów a nie na jakość wpisów. Dlatego też nie mam zamiaru pakować się w taką współpracę. We wpisach staram się jak najlepiej opisać ubranie, dodając z czym można skomponować, poniewaź uważam iż dodawanie tylko samej stylizacji jest trochę puste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości weszłam na Twojego bloga i... z radością odkryłam, że napisałaś samą prawdę :D Kliknęłam pierwszy z góry post ze stylizacją i faktycznie wszystko jest świetnie opisane! Widać, że w post zostało włożone dużo pracy - aż miło poczytać. Jesteś pierwszą blogerką modową, która zrobiła na mnie takie wrażenie. W dodatku blog wygląda super ;)
      Faktycznie, też zauważyłam, że takie firmy najbardziej interesuje ilość obserwatorów - to by tłumaczyło te wszystkie obs/obs ;)

      Usuń
  4. Chociaż sama nie jestem blogerką modową, to faktycznie kiedy wchodzę na modowe blogi, to bardzo często widzę wpisy z prośbami o kliknięcie w linki z tych sklepów. Osobiście nigdy bym nic tam nie kupiła, bo wydaje mi się, że to chińskie słabej jakości ubrania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Początkowo nie wiedziałam trochę o co chodzi - jaki Zaful? Rosegal? o co chodzi z tym KLIK? Widać zbyt mało modowych blogerek obserwuję ^^ Ale wystarczyło kilka minut, żeby natknąć się własnie na takie posty jak pisałaś... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co potwierdza tylko to co napisałam... niestety :/

      Usuń
  6. To już jest jakaś epidemia, serio... I do tego mają się za Bóg wie co, królowe blogosfery od siedmiu boleści... Sorry, ale taka jest brutalna prawda... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię blogi modowe ale tylko te, które naprawdę zasługują na to aby na nie wejść. MILION razy spotkałam się z dziewczynami, które mają pełno wyświetleń, współprac, obserwatorów, a ciuchy takie jak tysiące innych, stylizacje ani trochę nie wyszukane, a zdjęcia na odwal się :/ Nie uważam, że trzeba kupować nie wiadomo jakie ciuchy i jakich marek ale dziewczyny powinny inspirować, doradzać, tworzyć coś szalonego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Tak powinna wyglądać moda... A ubranie dżinsów i podkoszulka raczej nikogo nie inspiruje, bo tak ubrać potrafi się każdy.

      Usuń
  8. Nie lubię proszenia się o kliki w postach i choć sama kiedyś tak robiłam (wstyd!) - opamietalam się i zrobilam to bardziej profesjonalnie. Posty modowe owszem są, Ale nie rażą w oczy i ogląda się je chyba dość miło... dlaczego?
    Bo Staram się rowniez by zdecydowana większość moich wpisów wnosiła do bloga jakiś merytoryczny sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i brawa dla Ciebie! :)
      P.S. Masz ładnego bloga ;) Właśnie do takiego będę dążyć w przyszłości :D

      Usuń
  9. nice post, like it :)
    happy Sunday :)

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  10. dlatego nie wbijam sie w swiat modowy a kulinarny ;) zapraszam do mnie :D

    http://fitbyrafal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. To jestem niedzisiejsza, bo nie słyszałam o Rosegal. Ale pewnie tylko dlatego, że nie śledzę blogerek modowych :) / http://blog.instacopy.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. To prawda, też mnie czasami wkurza jak post jest napisany na odwal się i wielkimi literami PROSZĘ O KILKI. Troszkę zniechęcające.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, zgadzam się z tobą w pewnym stopniu, co do składy ubrań zazwyczaj jest na stronach i takich info raczej się nie pisze, ale wiadomo każdy czegoś innego wymaga. Przyznam się ze czasem mam wpisy lekko mówiące o pogodzie,ale raczej wtedy kiedy pogoda mi niesprzyja. Co do robienia postów na odwal, to przybiera Tobie piątkę. Co do proszenia o kliki hm,.. ja zazwyczaj pisze milo bylo by mi gdybys ale nikogo nie zmuszam i tyle.Sama z tym walczę bo co dur chce darmowe szmatki tylko by mieć nic po za tym. Ciesze się ze ktoś ten temat poruszył !! Wielkie brawa !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz za drobne literówki tablet nie pomaga xD.

      Usuń
    2. Ja tam do pisania o pogodzie nic nie mam - byleby było coś oprócz tego ;) No proszenie o kliki już jest trochę lepsze od "poklikaj w linki", ale nadal lekko zniechęcające... Daje to takie wrażenie jakby blogerka nie blogowała dla samej przyjemności :)
      P.S. Dziękuję :D

      Usuń
  14. Bałam się, że i ja zaliczę się do tego grona, ale na szczęście nie :D O ile wymianę szczerymi komentarzami lubię, o tyle wymuszanych klików i obserwacji nie znoszę!

    http://nouw.com/roszakmagda

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja również jestem blogerką modową, ale w stu procentach się z tobą zgadzam. Dziewczyny zakładają bloga (i najczęściej robią wszystko na odwal), tylko po to, by dostawać darmowe ubrania z chińskich stron. Sama marzę o jakiejś współpracy, ale na pewno nie z azjatycką marką. Uważam, że żebranie o "kliki" i "followy" staje się żałosne i obniża poziom modowej blogosfery. Ja w tworzenie swoich wpisów wkładam naprawdę dużo pracy i pomimo małej ilości obserwacji jestem dumna, że nie poddałam się tej pladze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem dumna z Twojej postawy ;) Wątpię, że znana marka chciałaby współpracować z kimś kto promuje chińskie ubrania za chińskie ubrania... Coś czuję, że jesteś na dobrej drodze, by spełnić swoje marzenia o współpracy z szanującą się marką :)

      Usuń
  16. Twój post nic nowego nie wniósł do mojego życia. napisałaś to co wszyscy inni..
    OFFICIAL blog of Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty tak jak wielu wkleiłaś link do bloga... Jak będę chciała dostać się na Twoją stronę to poradzę sobie i bez tego ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Na moim blogu lifestylowo=modowym już widzę,że robię błąd. W postach ze stylizacjami nie mówię jak się jakiś ciuszek nosi. Raz wspomniałam o najwygodniejszych butach jakie miałam. Dzięki za post :) Poprawię się.

    OdpowiedzUsuń
  18. A może zwyczajnie chodzi o to, blogerki, które zajmują się stylizacjami itd. publikują treści łatwiejsze w odbiorze i dlatego ich działalność bardziej rzuca się w oczy? Sama zajmuję się modą (jej historią, kwestiami filozoficznymi, socjologicznymi i aspektami ekologicznymi), od roku 2012 nie kupuję w sieciówkach, a i tak jestem wrzucana do jednego worka z dziewojami myślącymi, że Tommy Hilfiger to marka luksusowa :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Okropne to jest! Jak można wymuszać wchodzenie na bloga? Jeżeli ktoś wymusza, to juz na orawde misi buc zdesperowany, albo reklamuje cos za co ma dostać kasę pod warunkiem, ze odsłon bedzie tyle ile sobie życzą. Tragedia. Sama juz sie zabierałam za posta wlasnie o blogach, ale tak ogólnie, ze to jakaś mafia sie robi... sama mam bloga i nie wyobrażam sobie wymuszać czegokolwiek na przyszłych czy stałych czytelnikach zwłaszcza, ze mam bardzo niszowego bloga. Dobry post i powinno być ich wiecej, to może zrozumieją, ze to zaczyna sie robic gorzej niż nudne. Pozdrawiam ����

    OdpowiedzUsuń