wtorek, 18 kwietnia 2017

Żel do higieny intymnej jako żel do mycia twarzy

Dziś przychodzę do Was z nieco nietypowym tematem... Jakiś czas temu dowiedziałam się, że żel do higieny intymnej może się świetnie sprawdzić jako żel do mycia twarzy. Nie trzeba mnie szczególnie zachęcać do takich eksperymentów, więc szybko wzięłam się za testowanie :)


Jakby się nad tym zastanowić, to faktycznie taki żel może się świetnie nadać do pielęgnacji cery. Przecież jest (a przynajmniej powinien!) o wiele delikatniejszy od produktów do mycia twarzy, nie zawiera alkoholu i składników typu SLS.

Podczas stosowania zauważyłam, że skóra twarzy nie jest ani "ściągnięta", ani wysuszona... Ponadto działa łagodząco, kojąco na skórę a co za tym idzie jest ona mniej zaczerwieniona.
Zmiany po trądziku szybciej się zagoiły.
Zauważyłam też, że na mojej dość problematycznej cerze pojawia się mniej zaskórników (szczególnie zauważalna różnica na nosie), co przed stosowaniem żelu stawało się dla mnie coraz większym problemem.

Jest jeszcze jeden plus takiego rozwiązania. Żele do higieny intymnej są ogólnodostępne a ich zakup nie nadwyręży naszego portfela ;)

Takim oto sposobem mamy zastosowanie produktu 2 w 1. Oczywiście żelu do higieny intymnej można używać także do mycia całego ciała czy włosów, ale w poście skupiłam się tylko na twarzy.

Przedstawiona metoda pielęgnacji na stałe zagościła w mojej wieczornej rutynie i póki co nie mam zamiaru tego zmieniać :)

A Wy? Znaliście tą metodę? A może jest to dla Was nowość? Spróbujecie? ;)

24 komentarze:

  1. Ja nie używałam jeszcze, ale słyszałam, że żel można zastosować do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o takiej metodzie.
    Brzmi ciekawie, ale chyba wolę kupić normalny krem do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o takim myciu jednak moje skóra o wiele bardziej woli zwykłe żele do ryja ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. W chwilach kryzysu szamponu do włosów stosuję do ich mycia właśnie żel do higieny intymnej. Przy podrażnieniach twarzy też mi się zdarzało używać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo świetny pomysl,mozna takze zaoszczedzic;)
    Pozdrawiam Darriska

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo nie wiedziałam o tym. Ciekawe, pewnie przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy o tym nie słyszałam i w sumie ma to sens bo jak piszesz żel nie ma tych wszystkich świństw co żele do mycia twarzy i wiesz co ? Muszę spróbować twojej teorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! :D Cieszę się, że ktoś ma odwagę korzystać z moich "patentów" ;))

      Usuń
  8. Też stosuję żel do higieny intymnej jako żel do mycia twarzy, chociaż mnie nie przesusza! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o takiej metodzie i sporadycznie z niej korzystam, chociaż zwracam wtedy uwagę, żeby mój żel nie miał kwasów mlekowych ;-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam nigdy o takim zastosowaniu żelu do higieny intymnej. Bardzo chętnie wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałam o takim sposobie, w zasadzie sądziłam że żele do higieny intymnej są przeznaczone tylko do miejsc intymnych :D raczej się nie odważę użyć go gdzie indziej :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się odważyłam i nie żałuję ;)
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Mogłabym też spróbować, ale mam jakieś opory :D nie wiem czy mój się sprawdzi bo używam żelu intymnego z Isany :D

      Usuń
  12. Ja stosowałam żel do higieny intymnej przy gojeniu tatuażu :D ale o do twarzy?? pierwszy raz słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym zastosowaniu też słyszałam :) jeśli sprawdził się przy gojeniu tatuażu to dlaczego by go nie używać do mycia twarzy...? ;)

      Usuń
  13. Ja używam żelu do higieny intymnej zawsze, gdy nie mam pod ręką żelu do mycia twarz.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znałam tej metody, ale myślę, że ja kiedyś wypróbuję. :D Świetny wpis. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam, że nie słyszałam jeszcze o takim sposobie, ale zaintrygowałaś mnie- może rzeczywiście warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super post! Coś innego ciekawego, bo szczerze o takim czymś nie słyszałam. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się testować nowe dla mnie rzeczy i zamieszczać je na blogu... Skoro coś się sprawdza to fajnie jaby wiedziało o tym więcej osób ;)

      Usuń
  17. Żel nie daje mi takich fajnych efektów jak u Ciebie, ale kiedy wyjeżdżam na weekend i muszę się spakować do małego plecaka biorę go zarówno jako żel do twarzy jak i ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam takich żeli do mycia twarzy przez całe lata. I do mycia ciała. Świetna sprawa, przy problemach z alergiami skórnymi. Ale teraz wiem już, co mi szkodzi i znalazłam kosmetyki dla siebie.

    OdpowiedzUsuń