czwartek, 9 marca 2017

Naga prawda o pędzlach HAKURO

Pędzle HAKURO to znane i lubiane produkty. Warto zaznaczyć, że HAKURO to firma polska.
Czytając komentarze w internecie znajdujemy mnóstwo pozytywnych recenzji jednak zdarzają się też opinie, że kupując te pędzle bierzemy udział w loterii: albo się uda dobrze zrobiony pędzel, albo bubel z wypadającym lub źle przyciętym włosiem. Faktem jest, że tych pozytywnych głosów internautów jest o wiele, wiele więcej niż negatywnych, ale nawet ta garstka niezadowolonych potrafi zasiać w nas ziarno niepewności. W takim razie jak brzmi prawda o pędzlach marki HAKURO?

Posiadam cztery pędzle tej firmy i na nich będzie opierała się moja recenzja.
Każdy z pędzli posiada czarny, drewniany trzonek, na którym wybita jest nazwa producenta i model, oraz srebrną skuwkę. Wizualnie są bardzo eleganckie i estetyczne, miłe dla oka.


Od lewej: H60, H78, H77, H54


HAKURO H60 - KLIK
Cena: 12,90 zł
Pędzel z dwukolorowego włosia syntetycznego służący do nakładania korektorów o płynnej lub kremowej konsystencji.
HAKURO H60 to pierwszy zakupiony przeze mnie pędzel tej firmy. Zakup był o tyle nieprzemyślany, że przez długi czas nie wiedziałam do czego go wykorzystać... Zalicza się do tych języczkowych i ma wyraźnie zaznaczony czubek. Dobrze sprawdza się do rozcierania korektorów, jednak ja używam go do nakładania cienia na dolną powiekę :) Włosie jest giętkie, miękkie i gęste. Nie doszukamy się tu również kłujących włosków.
Pędzel ten nie jest niezbędny do wykonania makijażu.

HAKURO H78 - KLIK
Cena: 18,40 zł
Z kolei ten pędzel to kuleczkowy must-have. Wykonany jest z naturalnego włosia pony (kucyk), które ułożono w okrągłej skuwce. Jest miękki i nie stanowi zagrożenia dla naszego oka ;) Świetnie rozciera cienie a także blenduje je między sobą. Ze względu na rozmiar idealnie nadaje się do aplikacji cienia w zewnętrznej części powieki czy załamaniu. Pomocny przy uzyskaniu tzw. efektu "smoky eye". Można też nim rozcierać cienie na dolnej powiece. Używam go praktycznie przy każdym makijażu i jestem z niego bardzo zadowolona :)

HAKURO H77 - KLIK
Cena: 18,40 zł
Kolejny pędzel to tzw. puchacz. Jest wykonany z miękkiego, naturalnego, koziego włosia i jest to już drugi niezastąpiony pędzel w moim makijażu. Umożliwia roztarcie cienia w "mgiełkę", nałożenie go na powiekę lub w jej załamanie. Cudownie sprawdza się przy blendowaniu kolorów. Posiada wyprofilowany czubek co pozwala na bardziej precyzyjne użytkowanie.

HAKURO H54 - KLIK
Cena: 35,90 zł
Jest to ostatni pędzel, tej firmy, jaki posiadam. Służy on do nakładania podkładu i wykonany jest z dwukolorowego włosia syntetycznego. Jest bardzo miękki, gęsty i miły w dotyku. Włosie zostało przycięte "na okrągło". Pędzel jest duży, więc szybko, ale precyzyjnie, można nałożyć nim podkład na całą twarz. Można także wykorzystać go do nakładania kosmetyków mineralnych, różu i innych płynnych produktów. Aby zużyć mniej kosmetyku wystarczy delikatnie spryskać go wodą. Niestety w moim egzemplarzu zdarza się, że pędzel gubi pojedyncze włoski (głównie przy praniu), ale nie ma tragedii ;)


Pędzle są łatwe w utrzymaniu czystości. Domywają się z najcięższych i najbardziej wymagających produktów (do mycia używam szarego mydła). Włosie nie odkształca się i o ile do skuwki nie dostanie się woda, mogą służyć nam przez długi okres czasu.
Ponadto idealnie nadają się dla osób zaczynających przygodę z makijażem, ale też dla wprawionych w tym fachu. Są łatwo dostępne (w internecie) i niedrogie a przy tym są świetnej jakości.

Mogę z czystym sumieniem napisać, że polecam te pędzle. Są one jednymi z moich ulubionych :)

A czy Wy macie jakieś doświadczenia z pędzlami tej firmy? ;)

10 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że te pędzle są z Polski i wydawało mi się, że cena jest wyższa :D Miło mnie to zaskoczyło. Przydałby mi się taki pędzelek do podkładu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zaskoczyło ;) Za taką cenę warto ich spróbować :D

      Usuń
  2. Jak na razie mam tylko jeden i jestem nim zachwycona! Moja kolekcja na pewno się powiększy. Wiadomo, że jedni klienci są zadowoleni, zaś inni nie, ale uważam to za normalne.
    http://momentdlamniee.blogspot.com/2017/03/nowosci-kosmetyczne-mintishop.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ten z Mintishop to Twój pierwszy? Cieszę się, że mają one coraz więcej zwolenników :D
      Wiadomo, że niezadowoleni klienci to norma, ale czytając ich opinie miałam wrażenie, jakby od pędzla za 18 zł wymagali jakości godnej powiedzmy Zoevy, co jest moim zdaniem niedorzeczne ;)

      Usuń
  3. Mam kilka pędzli Hakuro i jestem bardzo zadowolona. Po każdym myciu nic się z nimi nie dzieje, włosie nie wypada ani nie jest drażniące przy np. nakładaniu podkładu :). W planach mam zakup właśnie tego H60 :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam ich pędzli - kupuje zoevy i RT :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ich nie mam, ale słyszałam dużo dobrego o tej firmie. Może kiedyś się zdecyduje. Jak moje przestaną być atrakcyjne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię pędzle Hakuro. Mam ich dość dużo. Uważam, że jak za tą cenę, to są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam pięć i absolutnie je uwielbiam. :) nie rozczarował mnie ich zakup i praktycznie każdy większy makijaż wykonuję przy ich pomocy i bardzo się cieszę, że się na nie zdecydowałam. :)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie wczoraj koleżanka zakupiła dla mnie zestaw pędzli Hakuro na targach makijażu ;) Mam nadzieję że u mnie się sprawdzą ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń