środa, 22 lutego 2017

Czarna glinka lepsza od zielonej?

Glinka czarna to kolejna z glinek, z którymi miałam do czynienia. Zafascynowana jej czernią szybko zabrałam się do testowania. Czy przypadła mi do gustu równie mocno jak glinka zielona? O tym przekonacie się w dalszej części wpisu...

Czarna glinka kosmetyczna

Gramatura: 100g
Cena: ok. 10 zł (brak ceny na opakowaniu a zakupione dość dawno w sklepie stacjonarnym)

Informacje z opakowania:
Unikalna substancja bogata w minerały i biologicznie aktywne składniki. Czarna glinka jest jednym z najsilniej działających naturalnych środków przeciwko cellulitowi i zbędnej masie ciała. Dzięki dużej zawartości mikroelementów jest ona wspaniałym środkiem normalizującym wymianę komórkową poprzez procesy odtruwające i spalające tłuszcz.

Właściwości

Glinka czarna przeznaczona jest do skóry tłustej i ma za zadanie łagodnie oczyszczać i usuwać zrogowaciały naskórek. Ponadto ma właściwości antybakteryjne i zmiękczające. Działa peelingująco, osuszająco i odświeżająco. Przywraca skórze blask i aksamitną gładkość.


Aby zrobić z niej maskę, należy wymieszać potrzebną nam ilość glinki z wodą w stosunku 1:1. Tak przygotowany produkt nanieść na skórę i po upłynięciu 10-15 minut spłukać ciepłą wodą.


Nie należy doprowadzić do jej wyschnięcia! Nie jest wskazane używanie metalowych naczyń.


Na opakowaniu glinki podana jest informacja, że przy regularnym stosowaniu zwiększa sprężystość i elastyczność skóry oraz przeciwdziała powstawaniu nowych zmarszczek. Nie stosowałam jej regularnie, dlatego nie mogę stwierdzić czy to prawda.



Moja opinia

Glinka bardzo dobrze spełnia swoją rolę, jednak nie przekonała mnie do tego, aby zostać z nią na stałe. Skóra faktycznie jest po niej oczyszczona i wygląda na odświeżoną, ale wydaję mi się, że lepszy efekt uzyskuję dzięki glince zielonej (pisałam o niej tutaj).
Ma też jeden drobny minus. Nie wiem czy tak dzieję się u każdego, kto ją stosuje, czy tylko u mnie, ale glinka po zmyciu pozostaje w moich porach (zazwyczaj tych wokół nosa) i ciężko ją stamtąd usunąć. Pomimo, że są oczyszczone to wcale na takie nie wyglądają. To właśnie dlatego wolę stosować glinkę zieloną - po niej tak się nie dzieje :)


Glinkę czarną można też stosować jako:


  • maskę na włosy (przygotowaną nanieść na skórę głowy i włosy. Pozostawić na 30-40 min), 
  • dodatek do kąpieli (zmieszać 100-200 g glinki z wodą i dodać do kąpieli), 
  • kompres (gotowy produkt nanieść na problematyczny odcinek skóry. Przykryć kompresem z gazy i zawinąć. Zdjąć kompres po 30-60 min).

A czy Ty używałaś tej glinki? Jakie są Twoje doświadczenia z nią? Podziel się tym w komentarzu :)

9 komentarzy:

  1. Znam już każdą glinkę :) Przerabiałam na zajęciach z kosmetyki te dzieła natury i jestem z nich bardzo zadowolona :)
    Cieszę się, że ludzie powracają do natury, a nie kupują tylko gotowce ze sklepów :) Ale masz rację, glinka zielona sprawdza się lepiej, przynajmniej u mnie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że trzeba korzystać z tego, co dała nam natura zamiast zastępować to chemią... To miłe wiedzieć, że nie tylko ja mam takie zdanie na ten temat ;)

      Usuń
  2. Nawet nie wiem co to jest, ale mojej dziewczynie pokaże ten wpis bo ona się tym wszystkim zainteresuje. Człowiek ciągle coś nowego poznaje i tu też jest ten przypadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, człowiek uczy się całe życie ;)

      Usuń
  3. Bardzo lubię glinki :) sama nie mam tłustej cery (ale miałam!) i były dla mnie zbawieniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną i mam wielką nadzieję, że kiedyś stanie się cerą normalną :D Pozazdrościć, że Tobie się udało ;)

      Usuń
  4. czarna glinka jest super, ale muszę z nią uważać, bo przez to że jest mocna czasami podrażnia moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja, przy wrażliwej cerze trzeba z nią uważać :)

      Usuń
  5. Ja z lenistwa sięgam po gotowe glinki ;)

    OdpowiedzUsuń